Czy zauważyłaś, że my, kobiety, bardzo często mamy tendencję do brania wszystkiego na swoje barki? Bierzemy na siebie tyle zadań, że nikt nie byłby ich w stanie udźwignąć, a następnie krytykujemy się za to, że nie dałyśmy rady ich wszystkich zrealizować.

Też kiedyś myślałam, że tak trzeba, powinnam, ale to nie jest dobry kierunek. Jeśli nie będziesz dobra sama dla siebie, nikt inny również nie doceni tego, co robisz.

Nie myśl, że ktoś pierwszy zauważy, że zrobiłaś coś świetnie, jeśli Ty ciągle będziesz siebie krytykować.

Dlatego w Nowym Roku bądź dla siebie dobra! Zacznij zmiany od siebie, a wszystko się zmieni.

To, że nie udało Ci się zrealizować wszystkiego, co miałaś w planach, nie oznacza, że jesteś do niczego. Być może Twoja lista zadań jest zbyt długa? Albo stanęły Ci na drodze nieprzewidziane okoliczności? Planowanie nie polega na tym, by zapełnić kilkanaście stron punktami do wykonania i załamywaniu rąk, kiedy nie jesteś w stanie zrealizować ich wszystkich. Gdybyś spojrzała na tą listę i swój dzień z lotu ptaka prawdopodobnie okazałoby się, że nikt nie jest!

Jesteś kobietą, a nie robotem.

Nie cyborgiem, nie maszynką do pucowania mieszkania. Mogę się założyć, że od nikogo innego nie wymagasz tyle, ile od siebie, prawda? Ciągła krytyka własnego ja sprawia, że zaczynasz wierzyć w to, iż jesteś leniwa, nie dość dobra, beznadziejna, czy głupia. I że nie zasługujesz na chwilę odpoczynku.

Oczywiście, że zasługujesz. Przede wszystkim jednak zasługujesz na to, byś była dobra dla siebie samej. Stań się swoją najlepszą przyjaciółką i przestań sobie wmawiać, że jesteś do niczego. Nie jesteś! Tylko za dużo sobie bierzesz na głowę. Za dużo wymagasz od siebie, a to tak naprawdę sprawia, że robisz mniej. Przestań na siebie naciskać i krytykować siebie. Skup się na byciu dobrą dla siebie.

Jak zrobić ten pierwszy krok?

Przede wszystkim zacznij myśleć o sobie pozytywnie. Kiedy tylko w Twojej głowie pojawi się negatywne „jestem…”, zatrzymaj się i pomyśl: Nie! To nieprawda. Nie jestem beznadziejna. Jestem wartościową kobietą. Zasługuję na to, by inni mnie szanowali.

Zmiana sposobu myślenia o sobie samej to pierwszy krok do transformacji. Uwierz w to, że jesteś wartościowa. Spisz sobie na kartce listę rzeczy, które w sobie cenisz. Bez fałszywej skromności. Zobaczysz, że zbierze się całkiem pokaźny plik.

Po drugie – codziennie pod koniec dnia zrób rachunek sumienia i doceń siebie za jedną rzecz. Nie wyliczaj tych, które Ci się nie udały. Co z tego, że nie powiesiłaś prania, czy zapomniałaś kupić chleb. Zauważ to, co zrobiłaś. Zapisuj sobie rzeczy, które wykonałaś na kartce. Jak najczęściej przypominaj sobie o tym w czym jesteś dobra.

Po trzecie – doceniaj siebie, spraw sobie codziennie małą przyjemność. Niech to będzie kubek ulubionej herbaty, pół godziny tylko dla siebie czy cokolwiek innego, co sprawia Ci przyjemność. Nie musisz od razu wydawać na to pieniędzy. Po prostu nagrodź siebie za to, jaka jesteś.

Małymi kroczkami do celu

A jeśli już wpadłaś w kierat wielozadaniowości i samobiczowania, warto zrobić wszystko, by się z niego wydostać. Naucz się odpoczywać. Zaplanuj sobie w ciągu dnia czas dla siebie i choćby się waliło i paliło, zrealizuj ten punkt z listy. Wypoczęta będziesz naładowana energią, zadowolona z siebie i błyskawicznie zrealizujesz wszystkie zadania.

Pamiętaj o zachowaniu równowagi między pracą, a pozostałymi zajęciami. Życie to coś więcej niż tylko praca. Wyznacz sobie czas na pracę i czas na odpoczynek. I nie przekraczaj tych ram. Dbaj o siebie. O swoje zdrowie, równowagę psychiczną, sen.

Jesteś ważna więc bądź dla siebie dobra. Niech dbanie o siebie stanie się twoim nawykiem, a sama przekonasz się w jak pozytywny sposób przełoży się to na inne sfery twojego życia.

Podziel się z innymi...Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Digg this
Digg