Nasze nawyki mają decydujący wpływ na nasze życie. Tak naprawdę to od nich zależy nasze zdrowie, wygląd i jakość naszego życia. Mówi się, że aby wyrobić w sobie jakiś nawyk potrzebujemy 21 dni. Super, bo to całkiem niewiele. Nie jest tak jednak do końca, gdyż trzeba najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie co to za nawyk i na ile jesteśmy gotowi, aby go wdrożyć.

Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że jeśli chcę wprowadzić w życie jakiś nowy nawyk, to na początku jest ekscytacja i wielka chęć zmiany. Niestety już po kilku dniach pojawia się zniecierpliwienie, lenistwo i coraz to „ambitniejsze” wymówki ;-) Być może Ty również podobnie jak ja nie jesteś super bohaterką, której wszystko przychodzi z łatwością i niektóre z nawyków próbowałaś wprowadzić do swojego życia już po kilka razy. Chciałaś, ale niestety nie wyszło.

I wiesz co miałam podobnie! Luz. Nie krytykuj siebie, bo nie jesteś w tym sama.Kroki, które są powszechnie dostępne dzięki, którym mamy wyrobić w sobie jakiś nowy nawyk i to w 21 dni nie działają dla każdego. Ja już od dawna nie krytykuję siebie, za coś czego nie zrobiłam. Kiedyś byłam mistrzynią krytyki. Na szczęście już jakiś czas temu zamieniłam ją na wyciąganie wniosków.

No właśnie jakie są moje wnioski i co pomaga mi wdrożyć nowy nawyk?

Po pierwsze najpierw odpowiadam sobie na pytanie: po co mi to? 

Po co chcę codziennie ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, medytować, zapisywać wydatki etc.

Po drugie zapominam o tym, że nawyk wyrabia się w 21 dni. Nie skupiam się w związku z tym na dniach, a na efektach.

Co jeszcze robię? Wyobrażam sobie, że nawyk, który chcę wdrożyć staje się stylem mojego życia. Skoro chcę go wdrożyć to znaczy, że jest dla mnie ważny. Nie chcę więc myśleć o nim jak o nawyku, ale o czymś co będzie mi towarzyszyło przez jakiś czas mojego życia. Jest czymś co będzie częścią mojego dnia, pewnego rodzaju rytuałem.

Jeśli mam wątpliwości czy na pewno tego chcę weryfikuję to z moimi wartościami. Jeśli odpowiedź na pytanie: Jak wpłynie to na moje szczęście? jest pozytywna to znaczy, że będę to robić, bo szczęście jest moją wartością. (A tak przy okazji jeśli jeszcze nie znasz swoich wartości, warto to nadrobić. Więcej na ten temat znajdziesz w książce „Jesteś ważna”)

Ostatni krok jaki wykonuję to zastanawiam się czy jest ktoś kto może mnie do tego motywować lub mnie wspierać. Motywacja wewnętrzna jest bardzo ważna, ale bardzo często potrzebujemy również motywacji zewnętrznej. Korzystajmy z niej, bo po pierwsze nie ma w tym nic złego, a po drugie zyskujemy czas. Złe jest natomiast to, że tkwimy w miejscu, bo próbujemy być tzw. „Zosią samosią”- wszystko sama i ciężko.

A jak brak efektów to jeszcze sobie dowalę. Masz tak? Kiedy z tym skończysz? Większość osób korzysta ze wsparcia innych. Ja również mam swojego coacha i Ciebie również do tego zachęcam.

Jeśli jednak uznam, że jest to proste i poradzę sobie sama to dbam o to, aby mieć jakąś tzw. przypominajkę, która będzie mi przypominać o tym co dla mnie ważne i do czego się zobowiązałam.

Co to może być? Np. przyklejam dużą kartkę na lodówce lub ustawiam codzienne przypomnienie w telefonie.

Jaki nawyk wyrobisz w sobie tej jesieni?

ZADANIE DLA CIEBIE

  • Znajdź jeden nawyk, który będziesz wprowadzać w życie począwszy od wyznaczonej daty. Konkretny dzień i godzina.
  • Teraz napisz jakiego  nawyku chcesz się pozbyć. Co wyeliminujesz ze swojego życia, aby mieć czas na nowy nawyk.
  • Zaplanuj jak wdrożysz swój nawyk.
  • Zobacz co zyskasz gdy go wdrożysz.
  • Podziel się w komentarzu tym co to będzie.

Baw się przy tym dobrze :-)

Potrzebujesz wsparcia i motywacji we wdrażaniu swoich nawyków. Chcesz poznać kroki, które pomogą Ci uwierzyć w siebie i działać z radością.

Potrzebujesz dużej dawki pozytywnej energii, prostych metod i motywacji. Dołącz do grupy Jesteś ważna na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/293344314339007/?fref=ts

Pozdrawiam ciepło,

Marta

Podziel się z innymi...Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Digg this
Digg