Często opowiadam Wam o tym jak żyję i metodach, które stosuję, aby realizować swoje cele. Dzisiaj chcę się z Wami podzielić drogą do sukcesu jednej z moich klientek. Agnieszka dokonała czegoś bardzo ważnego i wierzę, że jej historia będzie inspiracją również dla Was.  Jak skutecznie schudnąć? O tym dowiesz się z tego wywiadu.

Agnieszko wiele kobiet pyta mnie jak schudnąć. Wielokrotnie próbują i korzystają z pomocy dietetyka, ale nie udaje im się to. Wtedy ja się uśmiecham i mówię najpierw zajmiemy się Twoją wiarą w siebie, a potem udasz się do dietetyka.

Opowiedz proszę jak to było u Ciebie? Jaką drogę Ty przeszłaś?

Moja droga do postanowienia sobie, że schudnę nie była krótka i łatwa. Przypominam sobie, jak reagowałam na informację: „schudłabyś trochę”. Myślałam wtedy wcale tego nie potrzebuję i mam was gdzieś. Nie chciałam się do tego przyznać na głos, ale prawda była taka, że wypróbowałam już miliony diet, które niczemu nie służyły. Były nieskuteczne, a ja maksymalnie po trzech tygodniach traciłam motywację.  Odpuszczałam i za jakiś czas zaczynałam kolejną dietę cud. W pewnym momencie byłam już tym zmęczona.

Jak myślisz dlaczego tak było? 

Wtedy tego nie rozumiałam. Dzisiaj jednak już wiem, że nie miałam silnego „po co”!? Odchudzałam się, bo myślałam, że muszę. Próbowałam zrzucić wagę, bo wmawiali mi, że powinnam, muszę, tak wypada.

Natomiast mama taką osobowość, że nie robię nic, bo tak wypada. Nie działam jak muszę, bo odrazu mam blokadę. Cały czas miałam w głowie przekonanie, że ja nic nie muszę, więc kazanie mi czegokolwiek powodowało opór na maksa i brak jakiegokolwiek działania. Zamykałam się w sobie, walczyłam. Cały czas coś mnie blokowało, ale nie wiedziałam co to jest.

Co w takim razie sprawiło, że coś się zmieniło?

Zaczęłam współpracować z Tobą Marto. Najpierw kurs Jesteś ważna i zrozumienie, że faktycznie jestem ważna.

Dzisiaj wiem, że uwierzenie w siebie to podstawa! Przestałam słuchać ludzi, którzy tak naprawdę nie mieli mi nic ważnego do powiedzenia, a udawali ekspertów. Przestałam słuchać krytyki innych. Tej złośliwej krytyki, która niczemu nie służy, a co więcej odbierała mi energię i radość.

Po kursie Jesteś ważna czułam się wolniejsza i lepiej sama ze sobą. Zaakceptowałam siebie i zaczęłam pozytywnie myśleć. Jednak mimo iż mijały kolejne miesiące i bardziej wierzyłam w siebie, to nadal nie podjęłam decyzji, że chce schudnąć. Cały czas mówiłam chciałabym lub udawałam, że to nie jest dla mnie ważne.

W takim razie co było takim punktem zwrotnym?

Na Facebooku przeczytałam, że prowadzisz szkolenie stacjonarne we Wrocławiu – Jesteś ważna. Kupiłam bilet i pojechałam. Tam odpowiadając sobie na pytania, które zadawałaś oraz pracując w grupie nagle uświadomiłam sobie, że moim marzeniem jest wejście na Machu Picchu. To było jak olśnienie. Poczułam, że jest to dla mnie ważne. Jednak wiedziałam, że aby tego dokonać muszę być zdrowa i sprawna fizycznie.  Podczas kursu online Jesteś ważna wielokrotnie wspominałaś, że aby zrealizować jakiś cel trzeba mieć swoje „Po co”. Wreszcie je odnalazłam. Wejście na Machu Picchu okazało się moim po co.  Po to właśnie chcę schudnąć i dbać o swoją kondycję fizyczną.

Co dało ci uświadomienie sobie tego?

Bardzo dużo! Pojawiła się wewnętrzna motywacji i przyszedł czas na konkrety. Planowanie, kiedy, co i jak.

Często powtarzam, że najważniejsze jest podjęcie decyzji. Czy u Ciebie było podobnie?

Dokładnie tak. Podjęłam mocną decyzję, że chcę schudnąć i wyznaczyłam cel. Zaczęłam sobie odpowiadać na pytania, co mam, a czego nie mam, aby go osiągnąć.  Zdecydowałam, że potrzebuję osoby, która mi powie co mogę jeść, a czego nie powinnam. I może to się wydać śmieszne, ale nauczy mnie robić zakupy :) Ponieważ jak jesz niezdrowo, to robisz inne zakupy. Odwiedzasz też inne sklepy, niż wtedy gdy zaczynasz gotować zdrowo.

Rozumiem, że takie przygotowanie się było pomocne?

Tak, ponieważ zmieniasz wszystkie przyzwyczajenia. Jeśli masz swoje gorące i mocne po co, to zmian tych nawyków wcale nie musi być trudna. Po prostu wprowadzasz je krok po kroku. A w chwilach zwątpienia motywowałam się, przypominając sobie, po co to robię i mówiłam, że jestem ważna. Zadawałam sobie też pytanie „Co czuję gdy widzę siebie na górze :)?”

Z czego musiałaś zrezygnować?

Nie jem ziemniaków, mąki, chleba, makaronów, nabiału.

O, podobnie jak ja :-)

No i oczywiście z wymówek. W sumie to chyba łatwiej wymienić co jem. Wymagało to ode mnie dużej determinacji i uświadomienia sobie, że jestem na tyle silną kobietą, że mimo tych wszystkich niepowodzeń, kilkunastu lat ścierania się z nadwagą, dam radę.

Dam radę zmierzyć się z wszystkimi opiniami, osobami, które tylko czekają, aż zobaczą mnie z kawałkiem czekolady ;)  Musiałam się też nauczyć tej czekolady sobie nie wypominać, na zasadzie: i znowu nie dałaś rady. Jak zjadłam to, odpuszczałam sobie i nadal skupiałam się na celu.

Agnieszko, proszę pochwal się ile schudłaś?

Schudłam 23 kg w 4 miesiące. Wszytko to dzięki temu Marta, że wpoiłaś mi wiarę w siebie i moje możliwości. Wielokrotnie mówiłaś wiara w siebie to fundament i rzeczywiście tak jest. Dziękuję, że pozwoliłaś mi odnaleźć drogę do mojego po co. Dziękuję, że nauczyłaś mnie planowania i systematyczności. Co więcej na zajęciach grupowych Jesteś Ważna w biznesie – Ty i Twoja firma zrozumiałam, że muszę zaakceptować miejsce, w którym jestem. Nie narzekać i tylko marudzić, ale skupiać się na tym, co mam i działać. Każda chwila, każdy dzień jest ważny. Docenianie siebie za najmniejsze drobiazgi daje niesamowitą energię do pokonywania naszych wyzwań czy też jak ja to nazywam moich gór.

Bo przecież czas i tak minie, szybciej niż nam się wydaje. Ja zrzucając dalej swoje kilogramy wchodzę na moje upragnione Machu Picchu i rozwijam swój biznes – małymi krokami, ale konsekwentnie i systematycznie.

Planuję, z wiarą i już wiem, że jeśli tylko zechcę, to mogę schudnąć kolejne 20 kg w 4 miesiące :) Mam moc!

Agnieszko, to prawda jesteś ważna i masz moc. Jestem z Ciebie dumna i dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią z moimi czytelniczkami.

Powiedz gdzie Cię można znaleźć? Wiem, że planowałaś zacząć pisać bloga?

Z moim blogiem dopiero startuję, ale wkrótce będzie można przeczytać więcej o mnie i moich małych sukcesach. Zapraszam na agnieszkakisiel.pl

Dziękuję!

Marta Kaim

Mentor Kobiet, Autorka książki „Jesteś ważna” www.martakaim.pl/publikacje/

Podziel się z innymi...Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Digg this
Digg