Pieniądze, a raczej ich brak, to temat, z którym często spotykam się podczas sesji. Prowadząc własną firmę raz na jakiś czas dotyka on wielu przedsiębiorców. W naszym domowym budżecie też, od czasu do czasu, może przytrafić się mały kryzys. Jak nad nim zapanować? Co zrobić, by pieniądze nie przeciekały nam rzez palce?

Zacznij od planowania i zmień sposób myślenia!

To, co teraz napiszę, może Ci się wydać dziwne, ale uwierz mi, ma sens. Kiedyś radzono mi, bym co miesiąc oszczędzała na tzw. „czarną godzinę”. Przestraszona wizją, że ta czarna godzina rzeczywiście może nadejść, bardzo skupiałam się na tym, by mieć parę dodatkowych „groszy” na koncie. A im więcej myślałam o tym, co mnie może spotkać, tym bardziej tym się stresowałam.  Już dzisiaj z perspektywy czasu wiem, że przyciągasz do siebie to, na czym się skupiasz, więc ja oczywiście kierując moje myśli wokół czarnej godziny, przyciągnęłam ją sobie!

Wszystkie moje oszczędności rozeszły się tak naprawdę w jednej chwili! Po kolei psuły mi się sprzęty w domu i wydarzały dziwne rzeczy, które sporo mnie kosztowały.

Sama na sobie przekonałam się o tym, że jeśli o czymś intensywnie myślimy i się na tym skupiamy, wykonujemy nieświadome kroki w kierunku realizacji tego działania. Mówi się, że dopóki nie doświadczysz nie zrozumiesz. Mnie ta lekcja sporo kosztowała, ale uświadomiła mi jak ważny jest nasz  sposób myślenia, również w temacie pieniędzy.

Dzisiaj nie skupiam się już na oszczędzaniu, a na odkładaniu pieniędzy na konkretny cel lub przyszłość.  Nie myślę o kryzysie, bo on może, ale wcale nie musi przyjść.

Zamiast na lęku i obawach skupiam się na zarabianiu i w tym kierunku koncentruje swoje działania.

Jeśli myślisz, że odmawiając sobie kawy na mieście, będziesz bogata, popełniasz błąd. Zarządzanie budżetem nie oznacza z automatu rezygnacji ze wszystkiego, a często jest to przedstawiane w ten sposób.

O swoje finanse trzeba dbać i zarządzać nimi z głową. Jak to zrobić? Poniżej przedstawiam Ci kilka sprawdzonych sposobów.

Świadomie planuj wydatki

Jeśli wiesz, że czeka Cię większy wydatek (a moje doświadczenie pokazuje, że przynajmniej raz w roku każdy potrzebuje zastrzyku gotówki), zaplanuj go. Skoro w listopadzie kończy się polisa AC Twojego samochodu, nie wydawaj ostatniej złotówki w październiku. Wpisz w swój domowy budżet tę pozycję i odłóż na nią pieniądze.

Powiedz nie! karcie kredytowej

Karta kredytowa daje nam złudne poczucie, że stać nas na wszystko. Wydajemy pieniądze bezrefleksyjnie i nie zastanawiamy się, czy na koncie coś zostaje czy nie. Paradoksalnie zresztą, im więcej zarabiamy, tym więcej jesteśmy w stanie przeznaczyć na rozmaite nie zawsze potrzebne nam dobra. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ale czy na pewno potrzebujesz dziesiątej pary szpilek? Już od kilku dobrych lat nie posiadam karty kredytowej. Dzisiaj uważam, że była to jedna z lepszych decyzji, a także krok milowy na drodze do świadomego zarządzania moimi pieniędzmi.

Kontroluj domowy budżet

Nie mówię o życiu z ołówkiem w ręku i rozliczaniu każdego grosza, taki sposób życia zdecydowanie nie jest mój. Choć oczywiście jeśli czujesz, że ci to pomoże czemu nie…

Myślę tutaj bardziej o ogólnej orientacji, ile tak naprawdę na co wydajesz. Ile potrzebujesz na życie? Ile Ci zostaje na codzienne wydatki po opłaceniu rachunków. I ile z tego możesz przeznaczyć na coś extra. Bardzo lubię takie ekstra zakupy na które muszę trochę poczekać. Dzięki temu doceniam ich wartość jeszcze bardziej.

Kupuj rzeczy dobrej jakości

Wyznaję zasadę, że lepiej kupić klika ubrań w bardzo dobrym gatunku i cieszyć się nimi dłużej, niż kupować tanio i wyrzucać po jednym praniu. Taką samą zasadę stosuję kupując samochód, czy sprzętu AGD. Lepiej zainwestować raz w dobrą rzecz, niż wydawać pieniądze na ciągłe naprawy.

Planuj zakupy

Podobnie jak z większymi wydatkami, warto planować też codzienne czy cotygodniowe zakupy. Idąc do sklepu, zrób sobie listę potrzebnych produktów. Unikniesz w ten sposób kupowania pod wpływem impulsu rzeczy, które i tak potem wyrzucisz. Ile razy zdarzało Ci się wracać z zakupów i złorzeczyć, że jednak nie masz wszystkiego? A każda kolejna wizyta w markecie to nowe pokusy i najczęściej nowe, niezaplanowane wydatki.

Licz, wyznaczaj cele i odkładaj 10%

Wyrób w sobie nawyk liczenia pieniędzy. Najlepiej jeśli zaplanujesz przynajmniej godzinę raz w tygodniu. Odważnie wyznaczaj sobie także cele finansowe i  regularnie odkładaj 10 procent swoich zarobków z poczuciem wdzięczności, że możesz sobie na to pozwoilić.  Doceniaj obfitość, która jest w twoim życiu i to na jak wiele cię stać. Ciesz się tymi pieniądzmi, które masz, bo tylko wtedy pojawi się przestrzeń nie więcej.

Zarządzanie domowym budżetem nie oznacza oszczędzania pieniędzy „na czarną godzinę”. By mądrze gospodarować finansami, warto planować wydatki, ale i śmiało wyznaczać sobie finansowe cele. A przede wszystkim odkładać pieniądze na konkretny cel, nie zapominając o przyjemnościach i radości jakie ze sobą niosą.

A czy będzie to kawa w ulubionej kawiarni czy domek nad morzem – ogranicza Cię tylko wyobraźnia i wiara ☺. Zastosuj powyższe kroki, a za kilka miesięcy sama przekonasz się jaki spokój i obfitość pojawi się w twoim życiu!

Powodzenia!

Podziel się z innymi...Share on Facebook
Facebook
Share on LinkedIn
Linkedin
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Digg this
Digg